W wyniku intensywnej nawałnicy w Działoszycach doszło do licznych podtopień. Dwie małe rzeczki wystąpiły z koryta zalewając rynek, ulice i piwnice.

Jak informuje Tadeusz Pasternak z pińczowskiej straży pożarnej woda na rynku w Działoszycach sięgała 70 centymetrów. Uszkodzona została ściana tamtejszego banku. Po nocnych opadach zalana zostały też piwnice i domy w innych miejscowościach powiatu pińczowskiego. W nocy strażacy ewakuowali dwie osoby z ulicy Kościuszki w Działoszycach. Osoby te wróciły już do domów.



- Na miejscu działają wszystkie służby ratownicze ale nie znamy jeszcze rozmiarów zniszczeń – mówi burmistrz Działoszyc – Zdzisław Leks. Spływające masy wód niemal kompletnie zniszczyły jeden z domów we wsi Dębiany. W Dzierążni zniszczone zostało ujęcie wody pitnej i najważniejsza teraz sprawą jest zorganizowanie dostaw wody pitnej dla 14 sołectw, które z tego ujęcia korzystały. Szacujemy rozmiary szkół w samych Działoszycach, gdzie wieczorem zalana została cześć rynku i wiele domów. Strażacy wypompowują wodę z zatopionych piwnic. Mamy także sygnał o pęknięciu ściany banku ale są to dopiero wstępne sygnały o szkodach, bo one napływają do nas bez przerwy. Nie mamy jeszcze pełnego obrazu zniszczeń – mówi burmistrz Działoszyc Zdzisław Leks, który minionej nocy nie zmrużył oka.

- Strażacy nadal wypompowują wodę z zalanych piwnic domów mieszkalnych i z budynków gospodarczych. Cały sprzęt, jaki posiadają jest w użyciu, bo szkody są większe aniżeli wynikałoby to z sygnałów alarmowych. Najbardziej ucierpiały zasiewy i tu obliczanie strat potrwa długo. Rolnikom niezbędna będzie pomoc, bo wielu z nich straciło szansę na jakiekolwiek dochody z upraw. 14 sołectw jest pozbawionych wody pitnej z powodu zniszczenia ujęcia wody pitnej w Dzierążni i jak najszybciej musimy uruchomić system dostarczania wody pitnej do tego rejonu. Dziękujemy przede wszystkim jednostkom z innych gmin, które dotarły do nas w nocy z pomocą i sprzętem. Dziękujemy władzom powiatu za pomoc w udrożnieniu szos zarówno gminnych, powiatowych jak i jednej wojewódzkiej, która także była nieprzejezdna – mówi Zdzisław Leks, burmistrz Działoszyc.

źródło: Echo Dnia [zobacz cały artykuł]